Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Love letters. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Love letters. Pokaż wszystkie posty

Raz, dwa, trzy. Zaczynam świąteczne porządki (1/4)


Moje rekolekcje. Równe 3 tygodnie przed Wigilią. Przed nami - Boże Narodzenie. Wypłynęłam i już płynę. Jeszcze nie wiem dokąd i jak - dopłynę. Ale w duszy już mi gra. Złapałam Wiatr w żagle. Start:


Alison Moyet - w tym wideo klipie - wybrała "najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona" (Łk 10, 42). Jako i my - w Adwentowym zabieganiu - czyńmy:


 

 


NASTĘPNY ODCINEK ROZWAŻAŃ:


.

Raz, dwa, trzy. Love letters: list, serce, miłość (2/4)

 

Love letters straight from your heart

Keep us so near while apart

I'm not alone in the night

When I can have all the love that you write.


1. LIST

 

Napisali dwadzieścia jeden listów, skrótowo nazywanych Listami. W jednym z nich, jeden z autorów adresatów listu nazywa - listem. Ja natomiast Listem - miłosnym - nazywam całą księgę, której niewielką - ale ważną - część stanowi te dwadzieścia jeden pism, nazywanych Listami.

Wy jesteście naszym listem, pisanym w sercach naszych, listem, który znają i czytają wszyscy ludzie. Powszechnie o was wiadomo, żeście listem Chrystusowym dzięki naszemu posługiwaniu, listem napisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego; nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc. - 2 Kor 3,2-3


2. SERCE

 

W ujęciu metaforycznym posiada w świecie kultury chrześcijańskiej dwa różne znaczenia, wyodrębnione już w Średniowieczu. W powszechnym rozumieniu serce uważane jest za symbol ludzkich uczuć, a z nich przede wszystkim za symbol miłości, głównie tej czystej, wzniosłej i szlachetnej. Motyw serca symbolizuje także szerzej pojęte dobro, wspaniałomyślność i miłosierdzie.

Powyższa symbolika rodziła się głównie na gruncie europejskiego chrześcijaństwa, jako że takiej symboliki serca nie znały kultury przed-chrześcijańskiej Europy. Na przykład starożytność grecka i rzymska miała do motywu serca stosunek przede wszystkim praktyczny, który najlepiej wyraziła myśl Pliniusza, że serce jest organem uosabiającym przede wszystkim fizyczną siłę życia, gdyż jako taki pierwszy zaczyna żyć w ludzkim ciele i ostatni w nim umiera.

Motyw serca - jako szeroko i głęboko rozumiany symbol - do rodzącej się kultury średniowiecznej Europy wprowadziło chrześcijaństwo, poprzez ubogacenie jej symboliką biblijną. Biblijne rozumienie symbolu serca było i jest jednak różne od powszechnego - uczuciowego - odbioru jego obrazu.

W języku hebrajskim serce oznacza wewnętrzną istotę człowieka. Oprócz uczuć, tak pojmowane serce obejmuje również: myśli, wiedzę, pamięć, uwagę, zamiary, decyzje. Serce to istota człowieka, jego duchowe centrum, w którym człowiek rozmawia z samym sobą, i w którym człowiek spotyka się w dialogu z Bogiem. Serce - zgodnie z biblijną antropologią - to miejsce realizacji ludzkiej osobowości: świadomej, rozumnej, wolnej. To miejsce tajemniczej działalności samego Boga, wlewającego do ludzkiego serca (sumienia) niepisane prawo moralne.

Z jakości ludzkiego serca, z charakteru jego wewnętrznego nastawienia, wynika zewnętrzna postawa każdej osoby realizowana w odniesieniu do innych: do ludzi, i do Boga. Nie zawsze jednak odzwierciedla ona prawdziwe wewnętrzne nastawienie (dobre lub złe). Często - może nawet najczęściej - mamy do czynienia z dwulicowością serca, z jego hipokryzją, kiedy fałszywe zewnętrzne oznaki dobra kryją wewnętrzne zło.

Człowiek potrafi przyjmować obłudną postawę nie tylko wobec innych ludzi, ale też wobec Boga, na przykład usiłując pokryć brak autentycznego wewnętrznego nawrócenia zewnętrznymi gestami kultycznymi, zewnętrznymi praktykami pobożnościowymi czy pięknymi słowami. Jednak Boga oszukać nie można. Wejście w poważną relację z Bogiem oznacza grozę narażenia na ryzyko własnego serca - w samej głębi bytu człowieka, wystawionego na kontakt z Bytem, z Absolutem, z Prawdą (por. Jer 30,21).


3. MIŁOŚĆ

 

Szczegółowym rozważaniom na temat miłości w jej różnych aspektach poświęciłam swego czasu 13 esejów i eseików w serii [Myśli miłosne]. Obecnie jedynie dodam, że wszelka dobra miłość ma swoje źródło w Bogu, w Jego istocie, czyli w Jego - sercu, jako że miłością Bóg po prostu - Jest. Mówią mi o tym wszystkie miłosne listy, które pisał i pisze wprost ze swojego do mojego - serca (por. Oz 2,16).


W odróżnieniu od wcześniej przedstawionego nagrania Alison Moyet [Raz, dwa, trzy. Zaczynam świąteczne porządki (1/4)], w poniższym wykonaniu stary przebój Love Letters ma w sobie coś z powagi kościelnego hymnu, brzmi bardziej jak gospel niż pop. Elvis Presley z towarzyszeniem The Royal Philharmonic Orchestra, a jeszcze niżej dodatkowa lektura:





Bibliografia:
Słownik teologii biblijnej. Red. Xavier Leon-Dufour. Pallotinum, 1994
Manfred Lurker. Słownik obrazów i symboli religijnych. Pallotinum, 1989


NASTĘPNY ODCINEK ROZWAŻAŃ:

CAŁOŚĆ CYKLU:


►►► Symbolika serca w różnych starożytnych religiach i wierzeniach (za: Ł. Dziatkiewicz w: Polityka i Wprost):

EGIPCJANIE. „W wierzeniach egipskich serce symbolizowało istotę człowieczeństwa, było nieodzowne dla ciała w życiu wiecznym. Dlatego starożytni Egipcjanie podczas mumifikacji po wyjęciu wszystkich organów serce wkładali z powrotem, a na nim kładli skarabeusza”. / „Zważenie serca na sądzie zmarłych i sprawdzenie, czy ciążą na nim złe uczynki, określało pośmiertny los człowieka. Jeśli było lekkie, dusza mogła wejść do raju” / „Starożytni Egipcjanie byli przekonani, że to z serca, a nie z mózgu wychodzą wszelkie rozkazy kierujące człowiekiem”. / „Podobnie Egipcjanie traktowali je jako bramę wejściową dla bogów oraz siedzibę intelektu”.

HINDUIZM. „Według wierzeń hinduskich, serce umożliwiało kontakt z Brahmanem (absolutem) i było siedzibą jego przeciwieństwa Atmana (jaźni)”. / „Widziano w nim miejsce pozwalające na kontakt z bóstwem. W hinduizmie serce umożliwia łączność z Brahmanem (Absolutem)”.

TAOIZM. „Uczucia i intelekt lokowali w sercu także Chińczycy, uważając je za jeden z ośmiu cennych organów Buddy. Taoizm umiejscawia w sercu ośrodek rozumienia”. / „Te dwa tak sprzeczne dla nas elementy – uczucia i intelekt – lokują także w sercu Chińczycy, uważając je za jeden z Ośmiu Cennych Organów Buddy. Taoizm umiejscawia w sercu ośrodek rozumienia”.

AZTEKOWIE. „Najwyższe bóstwo Azteków Huitzilopochtli było bogiem wojny i słońca. Symbolicznie traktowali oni serce jako słońce ciała i siłę, która je ożywia. Obrzęd powstały na kanwie tego wierzenia wymagał corocznego składania słońcu ofiary z tysiąca ludzkich serc, które wyrywano przez ciętą ranę i wznoszono ku słońcu. Miało to zregenerować moc boga utraconą podczas nocnej wędrówki i walki z siłami ciemności. W sercu Aztekowie lokowali elementy zarówno życia cielesnego, jak i duszy; wszystkiego, co najszlachetniejsze, najważniejsze i najgłębsze. Przed spaleniem zwłok zmarłym wkładano do ust zielony kamień symbolizujący ten najważniejszy organ”.


.

Raz, dwa, trzy. Love letters: pocałunek, imię, pamięć (3/4)


I memorize every line

And I kiss the name that you sign

And darling then I read again right from the start

Love letters straight from your heart


1. POCAŁUNEK


Pocałunek związany jest ściśle ze sferą oddychania, które z kolei wiąże się z fenomenem życia: ze stwórczym tchnieniem ze strony Boga, a ze strony człowieka z jego pierwszym i ostatnim oddechem, zwanym tchnieniem ostatnim lub wyzionięciem ducha.

Nic więc dziwnego, że pocałunek jest od wieków ważnym znakiem duchowej bliskości i zjednoczenia między bliskimi sobie ludźmi, a w stosunku do osób piastujących wysokie godności, złożony na ich dłoni lub stopach, stanowił od wieków wyraz szacunku, czci, poddania.

Bywają jednak pocałunki fałszywe, z których najsłynniejszym stał się zdradziecki pocałunek Judasza. Być może z jego powodu Listy Apostolskie precyzują, jakim pocałunkiem mają pozdrawiać się uczniowie Jezusa. Ma to być pocałunek święty, ma to być pocałunek miłości i pokoju.

Pocałunek często pojawia się w języku mistyków, pewnie dlatego, że łączy się on ze zmysłem dotyku i jego pochodnymi smakiem i węchem, uważanymi za najniższe w hierarchii zmysłów cielesnych, ale za najważniejsze i najwyższe w hierarchii zmysłów duchowych:

Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust! Bo miłość twa przedniejsza od wina. Woń twych pachnideł słodka, olejek rozlany - imię twe. - PnP 1,2


2. IMIĘ


W starożytności imię nie stanowiło konwencjonalnej nazwy, lecz było określeniem roli, jaką noszący je byt odgrywał we wszechświecie. Bóg stwarzając kolejne byty, dopełniał dzieła stworzenia nazywając każde z nich jego własnym imieniem. W taki sposób nazwał też pierwszego człowieka, Adama, który z kolei nazywa pierwszą kobietę Ewą, a na polecenie Boga zaczyna nadawać imiona innym jeszcze bytom.

Nie dziwi zainteresowanie własnym imieniem, jakie okazuje wielu ludzi: jego pochodzeniem i znaczeniem. Niektórzy nawet je traktują jako rodzaj wytycznej na całe życie, szukając w nim głębszego sensu: słynnego nomen est omen. Podobnie rodzice, którzy nie kierują się jedynie powierzchowną modą, myślą nie tylko nad brzmieniem, ale też nad sensem imienia, które zamierzają na chrzcie świętym nadać swojemu dziecku. Osoby wierzące szukając odpowiedniego imienia dla dziecka, będą szukać dla niego świętego patrona, świętego wzoru życia, będą również zakładać, że ich dziecko swoim życiem noszone imię - uświęci.

Stwórca, który sam jako niestworzony odwiecznie istniejący byt nie potrzebuje imienia, które by Go konstytuowało, w Starym Testamencie objawia się Mojżeszowi jako Ten, który jest (por. Wj,3,14). Natomiast z chwilą wcielenia i narodzenia Mesjasza z Nazaretu, Bóg w Jego osobie przychodzi do nas pod tym jedynym i niepowtarzalnym imieniem - Jezus, czyli Ten, który ocala (por. Mt 1, 21):

Nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni - Dz. 4,12


3. PAMIĘĆ


Nie staram się zapamiętać każdego wersetu Listu od Boga, jakim jest Pismo Święte. Ani nie wydaje mi się to możliwe, ani tak ambitna nie jestem. Słucham Słowa Bożego, kiedy przychodzi do mnie w czytaniach liturgicznych, albo kiedy w sposób bardziej lub mniej natchniony prywatnie odczytuję te lub inne jego fragmenty, i pozwalam Słowu wnikać do mojej pamięci w taki sposób, jak Pan Bóg da.

Bóg pamięta o człowieku, człowiek pamięta o Nim. On o mnie pamięta nieustannie, ja muszę sobie o Nim przypominać. Wracając do Niego pamięcią człowiek umacnia przymierze z Bogiem: upamiętnia je w teraźniejszości, czyli uteraźniejsza, aby teraz żyć intensywnie Bogiem, i aby teraz przygotować się na przyszłość.

Kapłan w geście czci całuje ołtarz, ewangeliarz, krzyż. Ja w podobnym geście pamięci całuję prywatnie Biblię, często bez słów, nie jako książkę, lecz jak podpis Tego, który jest i ocala, i który do mnie ten miłosny List - z serca do serca - napisał. Amen.


***


Piosenka ta już wiele lat temu przyszła do mnie jako modlitwa. Na początku obecnego Adwentu przypomniała mi się znowu, więc wróciłam pamięcią do religijnych znaczeń, które dla mnie w swoim świeckim niesie. Poprzednią notkę w obecnym cyklu zilustrowałam brzmiącym jak gospel nagraniem w wykonaniu Presleya [Raz, dwa, trzy. Love letters: list, serce, miłość (2/4)], dzisiaj wykonanie najpierwsze i najsłynniejsze: Ketty Lester (1945), a pod nagraniem jeszcze coś do poczytania:

 




Bibliografia:
Słownik teologii biblijnej. Red. Xavier Leon-Dufour. Pallotinum, 1994
Manfred Lurker. Słownik obrazów i symboli religijnych. Pallotinum, 1989


NASTĘPNY ODCINEK ROZWAŻAŃ:

CAŁOŚĆ CYKLU:


►►► I jeszcze o pamięci w ujęciu teologicznym:

prof. E. Kotkowska (UAM) – Pamięć teologiczna i jej rola w kształtowaniu świadomego życia wiarą


.

Raz, dwa, trzy. Raz jeszcze, piszę siebie, prosto z serca (4/4)


1. PO PIERWSZE


Kiedyś ktoś tutaj, jakieś dziesięć lat temu, napisał, że czuje, iż piszę samą prawdę i tylko prawdę. Ktoś inny z kolei, także wtedy, napisał, że na moim blogu czuje się miłość. Prawda i miłość. Miłość i prawda. Dając więc parę lat temu wstęp do zbiorku moich pierwszych blogowych prób z lat 2007-2008 [piszę siebie, robię swoje], mogłam napisać, że „na początku był przypadek, który zaprowadził mnie na portal salon24.pl, a potem zaczęło się blogowanie: od podstaw, jeśli idzie o technikę, i od serca, jeśli o tematykę idzie”. Od serca, do serca.


Cykl pierwszych prób blogowych zakończyłam notką napisaną w przeddzień tamtego Bożego Narodzenia [Widzieć Boga], zawierającą wybrane epigramy siedemnastowiecznego katolickiego mistyka Angelusa Silesiusa, czyli Anioła Ślązaka, którą otwierał epigram okolicznościowy:


Wewnętrzne narodziny Boga
Ach szczęście! Bóg człowiekiem, narodził się właśnie!
Gdzie? We mnie: zechciał oto ujrzeć we mnie matkę.
A jakże to być może? Duszą Maria wdzięczna,
Żłóbek moim sercem, ciało to stajenka,
Nowa sprawiedliwość to zawój staranny,
Bojaźnią Bożą Józef, umysłu są mocami
Aniołowie radzi, czystość ich światłością,
Cnoty pasterzami, co u żłobu goszczą.


2. PO DRUGIE


Chrześcijaństwo nie jest ani religią, ani światopoglądem, chociaż od strony formalnej zorganizowane jest w formie religii, i chociaż wpływa na pogląd na świat osób wierzących. Jest jednak przede wszystkim żywą wiarą w żywego Boga, i jest wezwaniem do udziału w Jego życiu.


Jezus jest Słowem, w którym Bóg świat stworzył, w którym świat żyje. Jezus jest Słowem, które stało się Ciałem, w którym świat został uratowany od wiecznej śmierci. My natomiast jesteśmy świadkami tej wiary, jesteśmy listem Boga do świata. Listem jest nasza postawa i nasze postępowanie, ale listem jest też nasza gotowość do uzasadnienia [słowem] tej nadziei, która w nas jest. (por. 1 P 3, 15).


W paru ze swoich licznych blogowych tekstów swoje pisanie również nazwałam – listem. Listem w butelce, rzuconym w bezmiar oceanu. Tak wtedy napisałam, i tak nadal uważam. Od początku miałam poczucie, że nie piszę swoich tekstów na dziś czy na jutro, ale że robię to na wieczność. Inaczej mówiąc, zasadniczo wszystko - nawet jeśli piszę coś w stylu lekkim - piszę na poważnie, i na zawsze, a jeśli byłaby kiedyś taka konieczność, każdy z moich tekstów mogę potwierdzić w życiu:


Jakimi jesteśmy w słowach naszych listów będąc poza wami, takimi też będziemy w czynie jako obecni wśród was. - 2 Kor 10, 11



3. PO TRZECIE


Nie napisałabym tylu istotnych tekstów, gdyby po paru pierwszych blogowych notkach nie zachęciła mnie do kontynuacji pisania najpierw jedna osoba, a potem również inni tutejsi Blogerzy i Komentatorzy. Oni też byli listami, a ja starałam się ich odczytywać. Wiele notek nie powstałoby, gdyby nie ich obecność na moim blogu: mądra, inspirująca, asekurująca. Byli vox populi, który odczytywałam jako vox Dei, aby pisać o tym, o czym pisałam. Rozmowy toczące się pod notkami były ich ważnym dopelnieniem. Nie wymieniam w tym kontekście żadnych konkretnych ników lub nazwisk, gdyż wspomniane szczególnie ważne osoby będą zapewne wiedziały, że o nich mówię.


Wszystkie komentarze pod notkami z lat 2007-2011 zostały starannie zarchiwizowane w internecie wraz z tekstami, których dotyczyły. Natomiast przy okazji obecnej świątecznej refleksji zestawiłam na podstawie zachowanej dokumentacji możliwie pełną listę Gości i Przyjaciół mojego bloga z pierwszych czterech lat jego istnienia, którzy w komentarzach pozostawili ślad obecności pod bardzo istotnymi ponad 100 notkami z powyższych lat i o których w związku z przygotowywaniem obecnej notki w sposób szczególny w tym świątecznym czasie myślę. Na liście mojej pamięci są zarówno blogerzy, jak i osoby ograniczające się jedynie do komentowania. Są osoby nadal aktywne w salon24.pl, jak i takie, które stąd odeszły. Niektóre bardzo daleko, bo aż do Wieczności.


Niektóre z wymienionych osób miałam okazję poznać w życiu realnym, i z większością tych osób utrzymuję nadal kontakty osobiste. W tej chwili świątecznie otaczam myślą wszystkich, niezależnie czy byli stałymi bywalcami na moim blogu, czy zostawili jedynie jeden czy drugi komentarz, i niezależnie czy były to komentarze przyjazne czy nie. Staram się ogarniać ich wszystkich myślą życzliwą, niezależnie od tego, jakiego rodzaju emocje mogły we mnie budzić pozostawione przez nich komentarze, ani jak potoczyły się dalej dzieje naszej internetowej zażyłości. Otaczam myślą również Gości na późniejszych edycjach mojego bloga, których imiona nie znalazły się na poniższej liście.


Jeśli zdarza mi się myśleć o kimkolwiek zbyt krytycznie i zbyt nieprzychylnie, i kiedy sama nie potrafię sobie poradzić z gniewliwą stroną mojej natury, swój gniew staram się zamienić w modlitwę mojego własnego pomysłu w intencji tych, którzy - świadomie lub nie, celowo lub nie - jakieś uczucie niechęci kiedyś we mnie wywołali, i które nadal we mnie trwa - Panie, plewy moich złości przemień w ogień Twej miłości. - Bóg umie kochać, ja dopiero uczę się.


11Tatemono / 19541220 / ad53 / AgnieszkaZet / Alga. / Alkamen / Almanzor / andy / aneta.maria / artemida / artemida-moderna / Ataraksja / awikk / bajbars / Beret w akcji / black.woland / blazio / blueslover / Boanerges / Bosa-noga / buszujący_w_prawie / Celeste / classical_blueslover / coryllus / Czerwona / Daniel Paczkowski / pako / danz / darekkk / DoktorNo / Eine / ekonomista grosik! / Ellenai / Emisariusz IV RP / Errata / eska / eumenes / ewa filipczuk / ewaen / ewix / Fat Man / flamenco / Freeman / Gadowski / Gita / giz 3miasto / glans / grafficiara / Grzesiek_M / grześ / Hamilton / Helena Trojańska-Parys / hildegarda / Humphrey / Infidel / Iniga / izavel / Jacek 1 / jacor / Józef_K. / k.s.i.a. / karioka / Katarzyna / katarzyna wichrowska / Kathrinna / Katolik / Katrine* / kazimierz1 / kejow / Kielich / Kisiel / Kocic / Koteusz / krakus / Krzesimir / krzysz / Krzysztof J. Wojtas / Krzysztof Leski / Krzysztof Ligęza / latinitas / Laura / Lemoniadowy / Leopold Deko / Lumini / Maget / marchołt / Marcin_KK / Marcin Kacprzak / mariko2 / Marsala / Matix / menule / mesko / Michał Piątek / Michał Tyrpa / Mireks / Młoda Polka / mona / naprawo / Nasrallah / natenczas / Neo. / newdem / Niegdysiejszy Blondyn / noblog / nord.pl / Nurni / olga / pako / Pani Łyżeczka / Panna Wodzianna / Parsifal / Piotr Franciszek Świder / pisać / poldek / poligraf / Postmodern / Ppablo / ppor Dub / pstrąg z pliszki / publicysta / Pyzol / Qrux / Raczek / Tomasz Rakowski / rapunzel / Rasowa Kobieta / rebeliantka / referent / referent Bulzacki / rekontra / religijny buchalter / rezystor / robak / rudowlosa / sanseverina / Semafor / sgosia / Sławek Zatwardnicki / SławekP / Sosenka / Sowiniec / Staruch / Sylwia (Basia) Kamińska / Synergie / szpilka / szwagier / szwejk / tbgmbx / tichy / Timmy / Trammer - blogerska tłuszcza / trurl_z_klapaucjuszem / Tymczasowy / Ufka / Ulpian / unicorn / unukalhai / Urszula Domyślna / Venissa / Voit / wenhrin / weronka / wiesława / wieśniak / WiKat / wilre / WiW / Yanka / ZaPiS Śląski / Zasznurowana / zeter / Ziggi / zukosa / zuzkaw / Żabcia


Chwała na wysokości Bogu,

a na ziemi pokój ludziom dobrej woli!



CAŁOŚĆ CYKLU:


.